Coś słodkiego, poproszę...

Serowo

Sernik z jabłkami

 

Zrobiony przeze mnie po raz pierwszy z przepisu Dorotus76 z Jej genialnego blogu. Wrażenia po zjedzeniu? Szczerze, chyba liczyłam na coś lepszego, ale ogólne wrażenie pozytywne. Być może po prostu nie miałam odpowiednich jabłek.

 

Ciasto:

1 ½ szklanki mąki

½ szklanki cukru pudru

125 g margaryny

2 żółtka

2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Dodać pozostałe składniki i siekać nożem (ja zwyczajnie od razu je zagniotłam rękami). Ciasto zagnieść i włożyć do lodówki na godzinę. Schłodzone ciasto rozwałkować i wyłożyć na wysmarowanej tłuszczem i wyłożonej papierem do pieczenia blaszki (28×35). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temperaturze 190º-200ºC przez 15-20 minut.

 

Masa serowa:

1 kg twarogu

250ml kwaśnej śmietany

120 g margaryny

1 ½ szklanki cukru pudru

4 żółtka

2 opakowania budyniu śmietankowego

cukier waniliowy (30g)

 

80 dag jabłek

 

Twaróg zmielić. Oddzielić żółtka od białek. Margarynę utrzeć z cukrem pudrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodać żółtka i utrzeć. Do masy wlać śmietanę i ucierać. Białka ubić na sztywną pianę. Do utartej masy serowej dodawać po łyżce sera i ucierać. Na koniec dodać proszek budyniowy i ubite białka, delikatnie wymieszać.

 

Jabłka obrać, pokroić w kostkę lub zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Wyłożyć je na upieczony, ostudzony spód ciasta. Na jabłka wyłożyć masę serową, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temperaturze 170º-180ºC przez ok. 45 minut.

 

Udekorować według własnego uznania.

 

 

Moja uwaga co do samego spodu ciasta- spiekł mi się za bardzo (następnym razem chyba będę piekła krócej, bo potem jednak jeszcze całość się piecze). W końcowym efekcie sam spód się kruszył. A może tak ma być? I krótsze pieczenie spodu nic by nie dało?