Coś słodkiego, poproszę...

Na czekoladowo

Klasyczny brownie

 

Sprawdziłam przepis na brownie. Pierwszy raz. Ciasto jest ciężkie i gliniaste, wygląda jak zakalec. Ale w smaku jest wyśmienite, mokre i mocno czekoladowe. Nasz polski murzynek może się schować. Przepis pani Agnieszki Kręglickiej znalazłam na gazeta.pl. Ponadto zachęcona zdjęciami Szellki i Saiss, postanowiłam wypróbować, i na pewno powrócę do tego przepisu i będę również próbować inne przepisy na brownies. Brownie w sam raz pasuje na Czekoladowy Weekend.

 

 

Klasyczny brownie

 

„Poza smakowymi walorami, brownie ma jeszcze jedną zaletę- trudno go popsuć, bo z natury jest nieudane. Jak głosi legenda, jego autorka Mildred "Brownie" Schrumpf zapomniała dodać do klasycznego ciasta czekoladowego proszku do pieczenia. Niezrażona porażką pokroiła niewyrośnięte ciasto na kwadraty i tak powstało amerykańskie brownie.”

Źródło: gazeta.pl Agnieszka Kręglicka

 

Składniki:

2 tabliczki (200 g) gorzkiej czekolady
1 kostka (200 g) masła
100 g mąki
300 g cukru
6 jaj
50 g łuskanych włoskich orzechów

 

Nad garnkiem z gotującą się na małym ogniu wodą rozpuścić w misce masło z pokruszoną czekoladą, dokładnie rozmieszać. Jaja ubić mikserem, stopniowo dodawać cukier i mąkę. Do masy jajecznej wmiksować przestudzoną czekoladę i wymieszać z pokruszonymi orzechami. Spód blachy ( u mnie 26×21) wyłożyć pergaminem/ wysmarować tłuszczem, ciasto wlać na blachę. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 st. C, piec 18-20 minut (piekłam o ok.5 minut dłużej). Ostudzić, wyjąć do góry dnem. Oprószyć cukrem pudrem ( nie odwracałam i nie posypałam cukrem pudrem).

 

Klasyczny brownie