Coś słodkiego, poproszę...

Drożdżowe

Drożdżowe faworki


Pączkowy Tydzień


"Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła"

Tłusty Czwartek to ostatni czwartek przed Wielkim Postem, czas wielkiego obżarstwa.
Według jednego z przesądów, jeśli ktoś w Tłusty Czwartek nie zje ani jednego pączka - nie będzie się mu wiodło. Ja na smażenie pączków własnej roboty się jeszcze nie odważyłam, jem te kupne. Ale proponuję Wam przepis na faworki, tym razem drożdżowe. Są pyszne, najlepsze jeszcze ciepłe. I wcale nie ma z nim tyle roboty :)























1 kg mąki pszennej
1 ½ szkl. letniego mleka
10 dag drożdży
5 łyżek cukru
3 jajka
10 dag roztopionej, ostudzonej margaryny
olej do smażenia
cukier puder do posypania

Z drożdży, cukru (dałam łyżkę, resztę dodałam do ciasta) i letniego mleka zrobić rozczyn. Przykryć odstawić do wyrośnięcia (ok. 15 minut).
Margarynę roztopić, wystudzić. Połączyć ją następnie z mąką, wbić jajka. Dodać rozczyn. Wszystko wymieszać, wyrobić. Pozostawić do podwojenia objętości pod ściereczką.
Po tym czasie, ciasto wałkować partiami, wycinać faworki, smażyć na głębokim oleju z obu stron. Posypać cukrem pudrem.